Dążymy do tego aby nasze rzeki lśniły czystością, były obfite w ryby i bezpieczne dla wszystkich użytkowników oraz zachowały naturalne piękno utrzymując
pierwotny wygląd.
Nasza firma RELAKS wraz z dwiema zaprzyjaźnionymi firmami kajakowymi działającymi na naszym terenie, są to "Wypożyczalnia kajaków na Górze"
i firma "PAGAJ", co roku na początku sezonu kajakowego w czerwcu i na koniec sezonu we wrześniu organizujemy sprzątanie rzeki Wieprz na odcinku
Obrocz - Zwierzyniec - Szczebrzeszyn, gdzie w okresie wakacyjnym odbywa się większość spływów.
Bardzo cieszącą i pozytywną rzeczą jest to, że z roku na rok tych śmieci i zanieczyszczeń jest coraz mniej, pomaga w tym nasza inicjatywa w uświadamianiu młodzieży,
kajakarzy i mieszkańców o tym, że śmieci nie należy wrzucać do rzeki, są do tego specjalne pojemniki i wyznaczone miejsca. Przed spływami uświadamiamy każdego aby
śmieci, butelki i puszki pozostawiać w kajakach, a my po każdym spływie sprzątamy kajaki, zbieramy znalezione tam śmieci i wrzucamy do worków, potem oddajemy
dwa razy w miesiącu służbom komunalnym.
Sprzątanie rzeki Wieprz organizujemy już od 4 lat.
Bardzo zadziwia nas tu postawa kilkunastu wędkarzy z Zamojskiego PZW, którzy twierdzą, że to właśnie kajakarze najbardziej zanieczyszczają i dewastują rzeki co jest oczywiście absurdalną bzdurą, sprzątając rzekę Wieprz znajdujemy miejsca w których to właśnie wyraźnie widać obecność wędkarzy - wydeptane ścieżki w trawie i trzcinie wzdłuż rzeki po obu jej stronach (kajakarze tamtędy nie chodzą, do tego trzeba mieć wodery, teren przy rzece jest podmokły). Znajdujemy też opakowania po sztucznych przynętach, puszki po piwie, czasem nawet butelki po mocniejszych trunkach i to bezpośrednio w tych wydeptanych miejscach, gdzie na pewno polują na pstrągi. Oczywiście nie wszyscy wędkarze śmiecą (ludzie są różni).
Chcielibyśmy przytoczyć jeszcze jeden fakt dla przeciwników kajakarstwa. Kilku wędkarzy z Zamojskiego PZW niech sprawdzą dla porównania czystość rzeki
na odcinku Szczebrzeszyn-Nielisz, którego nie sprzątamy, gdyż odbywa się tam tylko kilka spływów w roku. Można zauważyć tu wielką różnicę, odcinek ten pod względem
zanieczyszczeń i śmieci jest tragiczny.
Widzimy tu wyraźnie, że organizatorzy spływów i kajakarze nic nie dewastują i nie niszczą, wręcz przeciwnie, dbają o czystość i porządek na rzece Wieprz
na etapie Obrocz-Zwierzyniec-Szczebrzeszyn.
Boli nas jeszcze jedna sprawa dotycząca miejsc przy mostach i mostkach rzeki Wieprz, Zamojskie PZW tak mocno mówi o ekologii i dbałości o przyrodę, a prawie każda tabliczka informująca o wodach górskich i rybach tu żyjących jest przybita do drzew 4-calowymi gwoźdźmi i gdzie tu rozsądek? Na terenie gminy Zwierzyniec jest zakaz przyczepiania plakatów, tabliczek i reklam do drzew, nie mówiąc już o przybijaniu ich gwoźdźmi!
Poruszając temat wędkarzy górskich z PZW Zamość mamy wiele pytań od naszych gości i turystów jakie ustawy i rozporządzenia pozwoliły na wprowadzenie obcego gatunku ryby (chodzi tu o pstrągi i lipienie) do rzeki Wieprz, która bezpośrednio przepływa przez Roztoczański Park Narodowy i jego otulinę. Gatunki te wyeliminowały całkowicie rodzime gatunki ryb zamieszkujące tę rzekę od lat, a były to: płocie, okonie, szczupaki, kiełbie, minogi, tzw. głowacze, a nawet nie widać już pospolitych cierników których w Wieprzu było kiedyś mnóstwo. Mamy tu wielką prośbę do wędkarzy z zarządu PZW Zamość o wyjaśnienie nam tego zagadnienia, abyśmy mogli odpowiadać turystom na to pytanie.
W dbałości o brzegi rzeki Wieprz i bezpieczeństwo użytkujących ją turystów i kajakarzy w ubiegłym roku wraz z zaprzyjaźnionymi firmami kajakowymi powzmacnialiśmy
brzegi przy końcach etapów deskami, aby kajaki nie urywały brzegów dziobami i kajakarze mogli bezpiecznie wysiadać z kajaków; oczywiście od razu wielka krytyka
wędkarzy że jest to nielegalna ingerencja dotycząca rzeki, a przecież chodzi tu o bezpieczeństwo ludzkie i dbałość o brzegi rzeki.
Nawet w przeprowadzonej w naszej firmie kontroli - wynik pozytywny - Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w dniu 22.06.2009 roku inspektorzy
sprawdzali właśnie stan desek i umocnień przeznaczonych do wsiadania i wysiadania z kajaków.
Oczywiście nie wszyscy wędkarze są tak wrogo nastawieni do spływów kajakowych, mamy wielu gości którzy są wędkarzami z opłatą górską z Zamościa i całej Polski, pływają u nas kajakami, obserwują przyrodę i zachowanie ryb w wodzie, płynąc po cichu można zaobserwować duże okazy a nawet stada ryb (latem woda w Wieprzu jest przezroczysta), są oni bardzo zadowoleni z tego typu rekreacji. Rano lub wieczorem chodzą na ryby i z rozmów przy następnych spotkaniach wynika, że mają efekty i to w miejscach gdzie parę godzin wcześniej płynęły kajaki.
Podsumowując te tematy dążymy do tego, aby jakoś porozumieć się z tymi wrogo nastawionymi wędkarzami z Zamojskiego PZW i wspólnie dbać o czystość, porządek i ekologię na naszej Roztoczańskiej rzece Wieprz. Rzeki to dobro wszystkich ludzi i każdy może z nich korzystać mając na to chęci, takie same prawo mają kajakarze, turyści jak też i wędkarze.